Szosowa wycieczka objazdowa po Portugalii

„Braga się modli, Coimbra studiuje, Porto pracuje, a Lizbona imprezuje”, głosi jedno z popularnych portugalskich powiedzeń. To stosunkowo niewielkie, liczące około 10 milionów mieszkańców państwo ma do zaoferowania mnóstwo atrakcji, ale i kontrastów. Wielbiciele bogatej, różnorodnej przyrody, gorącego słońca, krętych dróg i mało uczęszczanych uliczek, a przede wszystkim przenikania się dwóch światów, współczesnego z historycznym, będą zachwyceni wizytą w położonej na Półwyspie Iberyjskim Portugalii. Spokojni, przyjaźnie nastawieni do przyjezdnych mieszkańcy, niesamowite widoki i długa, bogata w wydarzenia historia co roku przyciągają rzesze głodnych piękna i niezapomnianych przeżyć turystów. To również tutaj, w Dolinie Douro, znajduje się najstarszy region winiarski na świecie. 

Główne atrakcje

Opis atrakcji jest obecnie w przygotowaniu i wkrótce zostanie opublikowany.

FORMUŁA WYJAZDU

Ta wyprawa stanowi optymalne połączenie niesamowitych widoków, zakrętów i dobrego asfaltu ze sztandarowymi punktami do zwiedzania w Portugalii. Bez ich odwiedzenia nikt nie może powiedzieć, że był w tym kraju!

Podczas wyjazdu jak zawsze zapewniamy najwyższy poziom obsługi. Grupę będzie prowadził nasz najlepszy przewodnik, który oprócz umiejętności jazdy motocyklem wyróżnia się także wiedzą na temat regionu oraz fantastycznym kontaktem z uczestnikami. Do dyspozycji uczestników będzie bus wiozący bagaże i sprzęt serwisowy, co zapewni komfort podróżowania bez obciążenia oraz szybką pomoc w przypadku awarii. Grupa będzie mogła podziwiać okoliczności przyrody, jadąc swoim tempem bez obaw odłączenia się od reszty ekipy.

Perełki architektury oraz wszelkie atrakcje są tylko dodatkiem do niesamowicie krętych asfaltów stworzonych do jeżdżenia motocyklem. Trasy są przez nas osobiście sprawdzone, wyselekcjonowane i zaprojektowane tak, aby zapewnić maksymalny poziom zadowolenia naszych uczestników.

Program wyjazdu

Dzień 1.

Pierwszy dzień to czas przylotu do Alicante. Spotykamy się na lotnisku, skąd udamy się na pobliską plażę, by się poznać i przy lampce szampana uczcić rozpoczęcie wyprawy. Jeśli godzina przylotu pozwoli, możemy udać się na szybkie zwiedzanie zamku św. Barbary w Alicante lub spacer po nadmorskiej promenadzie. Następnie udamy się do Calpe i zakwaterujemy w hotelu. Tego dnia przekażemy uczestnikom miękkie torby, które będziemy używać podczas jazdy na motocyklu i jednocześnie zabierzemy walizki celem przechowania ich bezpiecznie w naszym biurze. Postaramy się też od razu podpisać dokumenty i wydać motocykle, by następnego dnia nie tracić czasu na formalności.

Dzień 2.

Calpe – Villena
215km, 9h jazdy

Naszą przygodę rozpoczniemy dość wcześnie, bo w okolicach godziny 9:30, tuż po śniadaniu i zapakowaniu się na motocykle. Pierwsze kilkanaście kilometrów jedziemy trasą dojazdową do urokliwej miejscowości Altea, cechującej się niską zabudową i tradycyjną architekturą. Skręcając w prawo pojedziemy do pełnego pięknych zakamarków Guadalest, które jest uosobieniem spokoju i ciszy. Przejedziemy doliną rzeki o tej samej nazwie. Ten odcinek weryfikuje umiejętności uczestników. Jest nieco trudniejszy niż reszta trasy, a przez fakt jazdy doliną rzeki, jest także najbardziej zmienny. Po intensywnych deszczach wzburzona woda potrafi zabierać fragmenty drogi oraz wymuszać objazdy. Po wizycie na tamie w Gaudalest, wjedziemy w góry, skąd rozpościera się piękny widok na sąsiadujące szczyty, lazurowy zbiornik wodny przy tamie i nieco bardziej odległe morze. Przetniemy pasmo górskie Sierra de Aitana. Dalej jadąc głównie drogami górskimi pomiędzy skalistymi szczytami, gdzieniegdzie będziemy zmuszeni wyjechać na asfalt, ale nie będą to długie odcinki. Bliżej mety tego odcinka teren się nieco wypłaszcza, jednak jego atrakcyjność nie maleje.

Dzień 3.

Villena – Moratalla
220km, 9h jazdy

Na początku dnia wjedziemy na Sierra de Salinas, oglądając wspaniałą panoramę na krajobraz charakterystyczny dla tego regionu. Zobaczymy krótkie, pojedyncze pasma górskie oddalone od siebie o kilka lub kilkanaście kilometrów, a pomiędzy nimi teren płaski jak stół. Robi to niesamowite wrażenie. Taki krajobraz będzie nam towarzyszył przez większość dnia. W miejscowości Jumilla, jednej z najstarszych hiszpańskich apelacji, słynącej z produkcji win, zjemy pyszny obiad. Po obiedzie wjedziemy na górę św. Anny, gdzie zaczniemy jeden z najładniejszych widokowo odcinków całego wyjazdu. Przez kilkadziesiąt kilometrów będziemy jechać dobrze utrzymaną, krętą drogą szutrową wyciętą w zboczu dwóch pasm górskich. Przejedziemy także przez dwa okresowe strumienie. Przy miejscowości Calasparra, gdzie wśród winnic rośnie pszenica, oliwki i migdały, teren się wypłaszcza i da nieco wytchnienia, jednak to nie koniec atrakcji. Przed noclegiem jeszcze raz wjedziemy w góry, tym razem Sierra de Moratalla, gdzie nieco wytrzęsą nas wyjątkowo liczne kamienie. Przejeżdżając bezimienną przełęcz na wysokości 1000 mnpm, przy zbliżającym się zachodzie słońca, długim zjazdem dojedziemy do bazy noclegowej.

Dzień 4.

Moratalla – Lorca
250km, 9h jazdy

To będzie kolejny długi dzień jazdy. Długie odcinki górskie, między licznymi skalistymi szczytami będą przeplatać się z przejazdami płaskimi dolinami porośniętymi licznymi sadami i uprawami. Odwiedzimy pięknie położone miejscowości pośrodku niczego, z dala od cywilizacji, gdzie nie będzie nawet zasięgu w telefonach, a gdzie zjemy fantastycznego steaka za rozsądne pieniądze. Zbliżając się do innych miejscowości wyjedziemy na kilkunastokilometrowy odcinek asfaltowy, by w końcu zjechać na mój ulubiony odcinek całej trasy. Teren w jaki wjedziemy to niewysokie, ostre wzgórza, które otoczą nas z każdej strony, ciągnąc się po horyzont. Wytyczono po nich całe mrowie niesamowicie pokręconych dróg szutrowych. W tym rejonie możemy zapomnieć o prostych odcinkach, droga przez cały czas będzie skręcać, wznosić się lub opadać. Jazda jest wymagająca, ale widoki fantastyczne. Po pewnym czasie wjedziemy w wyschnięte koryto rzeki, którym będziemy jechać przez kilka kilometrów. Płaskie, kamieniste dno meandrujące między skałami wśród bujniejszej niż dotychczas roślinności robi duże wrażenie. Następnie wrócimy na wzgórza, gdzie po kolejnych setkach zakrętów i przewyższeń ni stąd ni zowąd zjedziemy nagle do zabytkowego miasta Lorca, gdzie odpoczniemy w dobrej jakości hotelu.

Dzień 5.

Lorca – Cartagena
100km, 5h jazdy

Czwarty dzień jazdy to czas, kiedy najczęściej przychodzi kryzys związany ze zmęczeniem. Dlatego dzisiejszy odcinek będzie wyjątkowo krótki. Wyróżni się nie tylko długością, ale także terenem. Startując z Lorca przejedziemy jeszcze przez pasmo górskie, ale ten krótki odcinek w dużej mierze będzie asfaltowy, a następnie na krótko pożegnamy się z górami. Znów wjeżdżając w koryto okresowej rzeki dojedziemy do pięknej plaży, gdzie odpoczniemy przy kojącym szumie fal. Dalej kierując się wzdłuż brzegu, zabiorę Was w chyba najbardziej fotogeniczne miejsce na trasie. Ścieżka poprowadzi nas na fragment muru nieznanego mi przeznaczenia, który wcina się w malowniczą zatoczkę. Widok z góry na zatokę otoczoną klifami i motocyklami stojącymi na tym wąskim murze wyryje Wam się w pamięci na długo. Miejsce, choć bardzo ładne, budzi lęk z uwagi na sporą wysokość i niewielką szerokość muru, więc nie każdy odważył się zapozować tam do zdjęcia. Dalej przez kolejne małe, lecz malownicze pasmo górskie zaczniemy wracać na północ. Nocleg wybierzemy w taki sposób, by można było zrobić pranie naszych rzeczy.

Dzień 6.

Cartahena – Yecla
240km, 7 h jazdy

Po wczorajszym dniu regeneracyjnym czeka nas kolejny długi odcinek, jednak nie będzie on tak męczący jak te z początku wyjazdu. Tym razem większość dnia spędzimy na relatywnie płaskim, łagodnie falującym terenie. Będziemy jechać szybkimi drogami między niezliczonymi gajami oliwnymi, winnicami czy farmami solarnymi. Średnia prędkość jazdy będzie wyraźnie wyższa, a jazda wyjątkowo łatwa i przyjemna. Oczywiście nie będzie tak, że zupełnie pominiemy jazdę górami, bo w końcu dla nich tu przyjechaliśmy. Jednak tego dnia będą wyjątkowo nieliczne i krótkie.

Dzień 7.

Yecla – Calpe
200km, 6 h jazdy

Ostatni dzień jazdy znów będzie nieco krótszy. Choć będziemy jechać w dużej mierze między tymi samymi miejscowościami co dnia pierwszego, wybierzemy inną trasę. Będzie ona trochę łatwiejsza i szybsza. Dalej będziemy jechać przez góry, parki i wśród hiszpańskich lasów, jednak często będzie to dobrze utrzymana droga, po której jazda będzie czystą przyjemnością. Część odcinka blisko Guadalest się powtórzy, ale jest tam tak pięknie, że na pewno nikt nie będzie na to narzekał. Poza tym odcinek pokonywany w drugą stronę wywołuje inne wrażenia z jazdy 😉 Według założeń około godziny 16 stawimy się w Calpe, gdzie najpierw pojedziemy na myjnię. Po doprowadzeniu motocykli do porządku jedziemy do hotelu, gdzie dowieziemy Wasze walizki, a zabierzemy nasze torby. Wieczorem spotkamy się na pożegnalnej kolacji, planując kolejne wyjazdy z Motofiestą!

TBA

Opis programu jest obecnie w przygotowaniu i pojawi się niebawem.

TERMINY I CENY

Najbliższe terminy:

21-28 maja 2022

  Cena: od 1350   od kierowcy

Cena zawiera: transfery lotniskowe dla lotu sugerowanego, wynajem motocykla Yamaha według tabeli, przewodnika na motocyklu, asystę busa serwisowego wiozącego bagaże, noclegi w hotelach 3 i 4 gwiazdkowych ze śniadaniami, ubezpieczenie turystyczne, pamiątkowe koszulki, zarejestrowane materiały foto-wideo.


Cena nie zawiera: biletów lotniczych, paliwa do motocykla, wyżywienia (poza śniadaniami), wydatków własnych

CIEKAWOSTKI

● W stolicy Portugalii znajduje się Vasco da Gama, mierzący 17 kilometrów most na rzece Tag.

● W Portugalii powstał największy omlet na świecie. Ważył aż 6 ton!

● Portugalia należy do światowych liderów w kwestii energii odnawialnej – prawie 70% zapotrzebowania energetycznego tego kraju pochodzi z energii słonecznej, wiatrowej i wodnej.

● Od 1139 roku Portugalia zachowuje te same, określone granice, co czyni ją najstarszym państwem w Europie.

● 14 963 – tylu uczestników liczyła największa na świecie Parada Świętego Mikołaja, która odbyła się w Porto.

● Fado, portugalska muzyka narodowa charakteryzująca się smutnymi tekstami i melodiami, która powstała w biednych dzielnicach portowych, została w 2011 roku wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO

● W 1775 roku Lizbona została dotknięta jednym z największych na świecie trzęsień ziemi – miało ono 9.0 w skali Richtera.

Formularz zgłoszeniowy